Przejdź do treści

Rozładowany akumulator jesienią i zimą – co zrobić, gdy auto nie odpala?

Laweta Compass – pomoc drogowa przy rozładowanym akumulatorze

Pomoc drogowa · Compass

Pierwszy mocniejszy przymrozek i telefon dzwoni u nas od rana. Większość rozmów zaczyna się tak samo: „wczoraj jeździło, a dziś nawet nie zakręciło”. To nie przypadek. Zimny akumulator ma mniej energii, a silnik w mrozie potrzebuje jej więcej. Jeśli akumulator był już słaby, mróz po prostu to wyciąga na wierzch.

Po czym poznać, że akumulator słabnie?

Zanim akumulator padnie zupełnie, zwykle daje sygnały. Warto je znać:

  • rozrusznik kręci wolniej niż zwykle, „ciężko”,
  • przy uruchamianiu przygasają kontrolki albo światła,
  • zegar w aucie się kasuje, radio prosi o kod,
  • system start-stop przestał wyłączać silnik na światłach,
  • akumulator ma już kilka lat (najczęściej wytrzymuje 4–6).

Jeśli zauważasz któryś z tych objawów jesienią, sprawdź akumulator w warsztacie, zanim przyjdzie mróz. Pomiar trwa chwilę, a w pełni naładowany akumulator powinien pokazać około 12,6 V.

Jak dbać o akumulator zimą?

  • Unikaj samych krótkich tras. Kilka minut jazdy do sklepu nie wystarczy, żeby alternator oddał to, co zabrał rozruch. Raz w tygodniu warto przejechać dłuższy odcinek.
  • Wyłącz odbiorniki przed zgaszeniem silnika. Ogrzewanie szyby, fotele, radio i światła włączone przy rozruchu to dodatkowe obciążenie.
  • Nie zostawiaj auta na tygodnie bez jazdy. Jeśli musisz, pomyśl o prostowniku z funkcją podtrzymania.
  • Sprawdź klemy. Zaniedbane, zielone od nalotu klemy potrafią udawać rozładowany akumulator.

Auto nie odpala. Co teraz?

Przede wszystkim nie kręć rozrusznikiem w kółko. Kilka prób po kilka sekund, z przerwą między nimi. Każda długa próba wyciąga z akumulatora resztki energii i grzeje rozrusznik.

W dieslu odczekaj, aż zgaśnie kontrolka świec żarowych, i dopiero wtedy kręć. Wyłącz wszystko, co pobiera prąd: światła, nawiew, radio.

Jeśli to nie pomaga, zostały dwie drogi. Można szukać kogoś z kablami i liczyć, że wszystko pójdzie dobrze. Odpalanie od innego auta na kable, zrobione nieumiejętnie, potrafi uszkodzić elektronikę w obu samochodach. Można też zadzwonić po pomoc drogową, która przyjedzie z profesjonalnym urządzeniem rozruchowym.

Odpalanie auta w Warszawie – przyjedziemy

Jeśli stoisz w Warszawie lub okolicach i auto nie chce zapalić, zadzwoń: +48 604 077 888. Przyjedziemy, uruchomimy samochód na miejscu i powiemy, czy akumulator nadaje się jeszcze do jazdy. Odpalanie auta kosztuje od 200 zł (netto). Gdyby okazało się, że problem jest poważniejszy, zabierzemy auto lawetą do warsztatu.

Więcej o usłudze: odpalanie auta Warszawa · cennik lawety · wszystkie poradniki

ZAINTERESOWAŁA CIĘ OFERTA?